Nie jest to podróż krótka ani łatwa, nie jest też wolna od wysiłku i wyzwań emocjonalnych.
Po drodze czekają różne etapy, niespodziewane zakręty, części nas samych zamknięte w mniej lub bardziej zaprzeszłych zdarzeniach.
Każdy rodzaj terapii czy pracy nad sobą niechybnie zabierze nas, jak to określał w swoich pracach A.Lowen „na powrót do zapomnianej przeszłości, a często nie był to czas pewności i bezpieczeństwa, bo gdyby tak było, nie wychodzilibyśmy z niego pełni blizn po odniesionych ranach i okryci obronną zbroją.”
Dobrze w taką podróż nie wybierać się samotnie, mieć wsparcie na każdym jej etapie.
Podróż w głąb siebie nigdy się nie kończy i nie ma żadnej ziemi obiecanej, do której w końcu docieramy.
Możemy jednak przyjrzeć się przyczynom naszych kłopotów, zwiększyć swoją samoświadomość i umiejętność wyrażanie siebie, uwolnić się od ograniczeń, osadzić się silniej w poczuciu własnego Ja i lepiej radzić sobie z przeszkodami, które i tak nadejdą…
jednak tym razem będziemy mogli sobie z nimi lepiej poradzić czerpiąc ze źródła własnej siły i wiary w siebie.