Wewnętrzne dziecko nie zawsze płacze...
Czasem przejmuje stery i robi to tak rozsądnie, że trudno je rozpoznać.
Nie zawsze pojawia się jako smutek, bezradność czy tęsknota za tym, czego kiedyś zabrakło.
Czasem można je zauważyć w lęku, kiedy ktoś nie odpowiada.
W potrzebie zasłużenia na uwagę.
W zgodzie wypowiedzianej wtedy, gdy ciało od dawna mówi „nie”.
W ciągłym sprawdzaniu nastroju drugiej osoby.
W przekonaniu, że trzeba być bezproblemowym i „pomocnym”, żeby nie stracić czyjejś bliskości.
Wewnętrzne dziecko, nie zawsze wygląda jak rana.
Czasem wygląda jak dojrzała, rozsądna strategia:
- nie prosić o zbyt wiele,
- nie sprawiać kłopotu,
- nie rozczarowywać,
- przewidywać reakcje innych, szybko wyczuwać napięcie, oczekiwanie i reagować,
- dopasować się, zanim pojawi się konflikt.
Na pewnym etapie życia takie strategie mogły być przydatne.
Doraźnie pomagały zachować więź, zdobyć akceptację, uniknąć odrzucenia albo poradzić sobie w sytuacji, w której nie było przestrzeni na własne emocje i potrzeby.
Problem zaczyna się wtedy, gdy dawna strategia przetrwania nadal kieruje dorosłym życiem i stała się nieuświadomionym sposobem na życie.
Wówczas relacja przestaje być tylko relacją - staje się miejscem, w którym odzywa się stary lęk.
Granica przestaje być tylko granicą - zaczyna oznaczać ryzyko utraty kogoś lub czegoś.
Czyjeś milczenie przestaje być tylko milczeniem - uruchamia potrzebę wyjaśniania, naprawiania, zasługiwania albo brania odpowiedzialności za emocje drugiej osoby.
Dojrzała praca z wewnętrznym dzieckiem nie polega na infantylizowaniu siebie ani na mechanicznym powtarzaniu czułych zdań bez kontaktu z tym, co naprawdę się wydarza.
Zaczyna się od zauważenia, że pewna często niedojrzała lub dziecięca część nas nadal reaguje z miejsca dawnego braku, lęku lub niezaspokojonej potrzeby.
Nie chodzi o to, żeby ją oceniać albo uciszyć.
Zauważenie tej części jest bardzo ważne, bo może to być sposób na pokazanie jej, że nie musi już samotnie zarządzać naszym dorosłym życiem.
Zatrzymaj się i sprawdź:
W jakich sytuacjach Twoja reakcja jest większa niż to, co właśnie się wydarzyło?
Być może nie chodzi wyłącznie o teraźniejszość.
Być może obecne wydarzenie dotyka miejsca, które powstało znacznie wcześniej i które dziś potrzebuje nie kolejnej próby kontroli, ale głębszego zrozumienia.
Jeżeli w relacjach, decyzjach lub emocjonalnych reakcjach powraca podobny wzorzec, można przyjrzeć się jego źródłom podczas regresji hipnotycznej.