21 sierpnia 2026

PAMIĘĆ RODU MOŻE BYĆ CZĘŚCIĄ NASZEJ HISTORII, ALE NIE MUSI POZOSTAĆ INSTRUKCJĄ NASZEGO ŻYCIA

Możesz nie znać historii swoich przodków, a mimo to nadal żyć według jej zasad.
 
Czy żyjesz własnym życie, czy odgrywasz scenariusze podyktowane przez przeszłość, która nawet nie była Twoja ?
 
Czasem przez lata próbujemy zrozumieć, dlaczego wciąż wraca ten sam lęk.
 
Dlaczego trudno zaufać, że coś może zostać.
Dlaczego każde powodzenie budzi napięcie, jakby za chwilę miała przyjść strata.
Dlaczego relacje kończą się podobnie.
Dlaczego życie co pewien czas zmusza do zaczynania od nowa.
 
Nie wszystkie schematy, według których żyjemy, powstały wyłącznie z naszych osobistych doświadczeń.
Wiele takich schematów możemy przejąć bardzo wcześnie, okresu naszego dzieciństwa, a nawet okresu prenatalnego … z atmosfery domu, z niewypowiedzianych lęków rodziców, z rodzinnych opowieści, z przekonań powtarzanych tak długo, aż zaczynają brzmieć jak prawda.
„Nie przywiązuj się, bo wszystko można stracić.”
„Nie wychylaj się.”
„Na nic nie można liczyć.”
„Trzeba radzić sobie samodzielnie.”
„Szczęście nie trwa długo.”
 
Za takim przekonaniem często stoi konkretna historia – wystarczy spojrzeć na chociażby 2, 4, 5 pokoleń wstecz, cały ten czas wypełniony dla naszych przodków dramatami ludzkimi, brakiem stabilizacji, stratą na wielu poziomach…
Wojny. Przesiedlenie. Utrata domu. Śmierć bliskiej osoby. Głód. Rozłąka. Odebrany majątek. Praca ponad siły. Kobieta, która została sama z dziećmi. Mężczyzna, który wrócił z wojny, ale nigdy naprawdę nie wrócił do dawnego życia.
To doświadczenia naszych babć, dziadków, prababć i pradziadków.
 
Niekiedy ich skutki pozostają w rodzinie znacznie dłużej niż pamięć o samym wydarzeniu.
Historia może zniknąć z rodzinnych rozmów, a jednak pozostać w rodzinie w sposobie przeżywania świata.
 
Jako nadmierna ostrożność.
Lęk przed utratą.
Nieufność wobec powodzenia.
Poczucie, że na miłość, bezpieczeństwo albo dostatek trzeba szczególnie zasłużyć.
Przekonanie, że nie wolno mieć więcej niż inni w rodzinie.
 
Taki wzorzec nie musi wyglądać dramatycznie.
Czasem ukrywa się pod pozornie rozsądną decyzją, która jednak prowadzi do kolejnej rezygnacji z czegoś albo wyboru, który znowu prowadzi do tego samego zakończenia.
 
Dlatego warto zatrzymać się przy pytaniu:
Czy to, że czegoś się obawiam, wynika wyłącznie z mojego doświadczenia ?
Czy może przypomina sposób, w jaki świat przeżywano w mojej rodzinie ?
Czy zamiast przeżywać własne, życie odtwarzam cudze historie ?
 
W rozpoznaniu programu rodowego nie chodzi o obwinianie przodków ani budowanie wokół siebie poczucia przeznaczenia.
Przeciwnie.
 
Odkrycie takiego programu może stać się momentem, w którym po raz pierwszy oddzielamy szacunek dla historii przodków od konieczności dalszego powtarzania jej skutków.
 
Czasem ważnym krokiem jest zobaczenie konkretnej osoby w rodzie - jej konkretnej straty, krzywdy, samotności i wpływu, jaki to doświadczenie miało na kolejne pokolenia.
 
Uznanie tego, co się wydarzyło, może pomóc odnaleźć element, który do dziś łączy nas z dawnym schematem.
Podczas regresji hipnotycznej takie powtarzające się wzorce mogą ujawnić się w szerszym kontekście.
Nie po to, by utwierdzać się w przekonaniu, że coś nas naznaczyło, lecz po to, by rozpoznać, co nadal podświadomie działa i przestać nieświadomie przekazywać to dalej...
 
Pamięć rodu może być częścią naszej historii, ale nie musi pozostać instrukcją naszego życia.
 

 

Komorniki 62-052 / Poznań

Odwiedź nas

+48  501 560 339