Często słyszymy: „Bądź tym, czego pragniesz”.
Chcesz miłości? Najpierw poczuj miłość.
Chcesz żyć w obfitości? Poczuj się tak, jakby obfitość już była częścią Twojego życia.
Chcesz spokoju, bezpieczeństwa albo komfortu? Zacznij odczuwać je już teraz.
Ale nikt nie mówi, jak to zrobić, a przecież nie da się autentycznie odczuwać stanu, którego nie ma się w swoim wewnętrznym doświadczeniu.
Możesz codziennie powtarzać:
„Jestem kochana”.
„Żyję w obfitości”.
„Czuję się bezpiecznie”.
Ale co z tego, jeżeli na myśl o miłości Twoje ciało reaguje napięciem i lękiem, na myśl o pieniądzach pojawia się niepokój, a komfort wydaje Ci się czymś obcym i trudnym nawet do wyobrażenia ?
Możesz mówić jedno, myśleć drugie… , a głęboko w sobie czuć jeszcze coś zupełnie innego.
I właśnie dlatego wiele osób ma poczucie, że manifestacja u nich nie działa.
Możesz pomyśleć sobie wtedy: może za mało tego chcę, za mało się staram … może niewystarczająco często wypowiadam afirmacje ... w końcu pojawia się zwątpienie i frustracja …
Ale problem może polegać na tym, że próbujemy wywołać w sobie stan, którego tak naprawdę jeszcze nie znamy i to jest trudne.
Możemy wiedzieć, jak powinien wyglądać taki stan. Możemy tworzyć mapy marzeń, powtarzać odpowiednie zdania i bardzo świadomie kierować swoje myśli w stronę celu.
Ale wiedzieć, czym jest np. komfort, a rzeczywiście go odczuwać, to dwie zupełnie różne rzeczy.
Bo manifestacja nie odbywa się wyłącznie na poziomie słów.
Samo powiedzenie: „Jestem bezpieczna”, nie oznacza jeszcze, że ciało czuje bezpieczeństwo.
Powtarzanie: „Jestem kochana”, nie zmienia automatycznie głęboko zapisanego przekonania, że … na miłość trzeba zasłużyć.
Zdanie: „Żyję w obfitości”, nie wystarczy, jeżeli każda myśl o większych pieniądzach uruchamia napięcie, poczucie winy albo przekonanie, że posiadanie czegoś więcej jest np. niebezpieczne.
Żeby manifestacja była spójna, musi spotkać się kilka poziomów.
Myśl.
Słowo.
Emocja.
Reakcja ciała.
Wewnętrzne przekonanie, że to, czego chcę, jest dla mnie możliwe.
A następnie gotowość do działania w sposób zgodny z tym nowym stanem, zanim on nadejdzie…
Kiedy te poziomy działają w różnych kierunkach, powstaje wewnętrzny konflikt.
Na przykład, na poziomie świadomym mówisz: „Chcę bliskiej relacji”.
Ale gdzieś głębiej bliskość może oznaczać dla Ciebie utratę siebie, zranienie albo brak wolności.
I w takim przypadku, nie przyciągamy tego czego chcemy, lecz to, czym żyjemy wewnętrznie, czyli to, czym czujemy, że jesteśmy.
Nie wystarczy wiedzieć, czego chcesz. Musisz wiedzieć, kim jesteś, kiedy już to masz .
Nie chodzi więc jedynie o zobaczenie w swoim umyśle domu, partnera, pieniędzy czy sukcesu. Chodzi o wejście w psychiczny stan osoby, dla której to doświadczenie jest już naturalną rzeczywistością.
Pytanie nie brzmi więc wyłącznie:
„Co chcę mieć?”
Ale:
„Jak czułabym się, gdyby to było już prawdą?”
„Jak wtedy myślałbym o sobie?”
„Jak reagowałabym na codzienne sytuacje, kiedy już to mam ?”
W bardzo wielu koncepcjach mówiących o możliwości manifestowania własnej rzeczywistości pojawia się ten element, ale ja uważam, że jest on absolutnie kluczowy w tej koncepcji.
W swoich książkach, Neville Goddard zalecał, aby najpierw określić cel, a następnie przyjąć wewnętrzne wyraźne poczucie, jakie pojawiłoby się już po jego urzeczywistnieniu.
Czyli, masz być w tym poczuciu, że ten stan już zaistniał. Nie oznacza to potrzeby wymuszania w sobie poczucia ekscytacji czy sztucznej euforii. Bardziej chodzi o poczucie rzeczywistości danego stanu. I ten stan musi z czasem nabrać naturalności - a czas urzeczywistnienia tego założenia wiąże się właśnie z tym, jak bardzo naturalne staje się dla człowieka bycie osobą, którą pragnie być.
Chodzi o to, żeby ten nowy stan przestał być dla Ciebie obcy.
A to może być pewien proces, aby dojść do tego etapu … ponieważ musimy osiągnąć pełną spójność na wszystkich poziomach, mentalnym, emocjonalnym i fizycznym.
Weźmy jeden przykład: świadomie pragniesz sukcesu, ale jednocześnie sukces może kojarzyć Ci się z presją, odpowiedzialnością, oceną innych albo ryzykiem, że przestaniesz być akceptowany przez swoje otoczenie.
Chcesz przypływu pieniędzy, ale Twoje wcześniejsze doświadczenia mogły nauczyć Cię, że pieniądze prowadzą do konfliktów, zazdrości albo poczucia zagrożenia.
I wtedy jedna część Ciebie próbuje coś przyciągnąć, a druga stara się Cię przed tym ochronić.
Ta chroniąca emocjonalna część, zazwyczaj nie działa przeciwko Tobie. Ona po prostu działa na podstawie informacji, które posiada.
Jeżeli bliskość kiedyś bolała, ta ta zraniona część będzie ostrożna wobec bliskości.
Jeżeli dostatek wiązał się w Twoim otoczeniu z konfliktem albo oceną, ta część może reagować napięciem na możliwość posiadania czegoś więcej.
I właśnie tutaj bardzo ciekawe i niezwykle pomocne narzędzie może stanowić regresja hipnotyczna.
W regresji nie pracujemy wyłącznie z intelektualnym wyobrażeniem jakiegoś stanu. Możemy wejść w doświadczenie, w którym ten stan staje się wyraźnie odczuwalny.
Możesz zobaczyć siebie w przestrzeni, w której czujesz się bezpiecznie.
Możesz doświadczyć relacji opartej na wzajemności, byciu widzianym … i na szacunku.
Możesz znaleźć się w historii, w której posiadasz zasoby, swobodę albo status, ale najważniejsze jest to, że zaczynasz naprawdę odczuwać, co ten stan dla Ciebie oznacza.
Nie chodzi jedynie o obrazy.
Najistotniejsze staje się to, co dzieje się w Twoim wnętrzu.
Jak reaguje na to Twoje ciało?
Czujesz, jak porusza się osoba, która nie musi nieustannie martwić się o jutro?
Jak wygląda miłość, która nie wymaga walki o uwagę?
Co czuje osoba, która nie musi udowadniać swojej wartości?
W doświadczeniu regresyjnym może pojawić się punkt odniesienia, którego wcześniej brakowało.
Niezależnie od tego, czy obrazy pojawiające się podczas regresji traktujesz jako wspomnienie innego wcielenia czy opowieść symboliczną, najważniejsze jest tu doświadczenie, jakie zostaje uruchomione.
Umysł może zacząć rozpoznawać nową możliwość, do której chcesz dążyć.
Ciało może po raz pierwszy poczuć stan, który wcześniej istniał jedynie jako teoretyczne pojęcie.
A kiedy posiadasz taki punkt odniesienia, nie musisz już udawać emocji, bo po prostu wiesz jak to jest i możesz przywołać to uczucie i pracować z nim.
To bardzo ważne, ponieważ w wielu przekazach dotyczących manifestacji pojawia się pewna pułapka.
Człowiek słyszy, że powinien czuć radość, wdzięczność, obfitość albo miłość, więc zaczyna je odgrywać.
Próbuje przekonać siebie, że już jest szczęśliwy.
Zakłada uśmiech, powtarza afirmacje, kontroluje myśli i pilnuje, żeby nie dopuścić do siebie lęku.
Ale pod tą warstwą często nadal pozostaje napięcie.
I właśnie tutaj regresja może być niezwykle użyteczna, bo pozwala nie tylko oglądać określone życie, ale wejść do środka doświadczenia i spojrzeć na świat z jego perspektywy. W tym ujęciu regresja hipnotyczna może pokazać nam dwa poziomy:
może odsłonić, skąd pochodzi stary obraz siebie.
może stworzyć doświadczenie, w którym człowiek poznaje siebie w zupełnie innym stanie, tym, który aktualnie pragnie osiągnąć.
Chodzi o to, żeby stworzyć warunki, w których można naprawdę doświadczyć tego, czego się pragnie.
Wiele osób mówi: „Chcę miłości”, ale ich wewnętrznym punktem odniesienia jest miłość połączona z oczekiwaniem, niepewnością albo koniecznością bezustannego zabiegania o drugiego człowieka.
W regresji może pojawić się doświadczenie relacji, w której nie trzeba zasługiwać na czyjąś obecność.
Możesz poczuć, czym jest bycie widzianą, akceptowaną i spokojną przy drugiej osobie.
I nagle zaczynasz dostrzegać różnicę pomiędzy miłością a lękiem przed samotnością.
Pomiędzy więzią a próbą zatrzymania kogoś za wszelką cenę.
To doświadczenie staje się nowym wewnętrznym wzorcem.
Dzięki niemu łatwiej zauważyć również w codziennym życiu, które sytuacje są zgodne z tym, czego pragniesz.
Podobny mechanizm może dotyczyć pieniędzy i obfitości.
Możesz wyobrażać sobie dużą sumę na koncie, ale ważniejsze pytanie brzmi:
Co naprawdę czujesz, kiedy myślisz o posiadaniu tych pieniędzy?
Czy pojawia się swoboda?
Czy raczej napięcie?
Lęk, że pieniądze Cię zmienią?
Przekonanie, że nie wolno Ci mieć więcej niż osoby z Twojej rodziny?
Regresja może pomóc zobaczyć zarówno źródło tych reakcji, jak i doświadczenie alternatywne.
Możesz poczuć, czym jest posiadanie zasobów bez poczucia winy.
Podejmowanie decyzji bez lęku.
Korzystanie z pieniędzy w zgodzie z własnymi wartościami.
Regresja nie zastępuje decyzji, działania, uczenia się nowych umiejętności ani kontaktu z rzeczywistością.
Może jednak zmienić punkt, z którego zaczynasz działać.
A to jest kluczowe.
Inne działania podejmuje osoba, która czuje, że sukces jest zagrożeniem, a inne osoba, która potrafi wyobrazić go sobie i realnie to poczuć jako bezpieczną możliwość.
Inaczej zachowuje się ktoś, kto błaga o miłość i uwagę, a inaczej ktoś, kto zna doświadczenie prawdziwej wzajemności.
Dlatego regresja może być wartościowym wsparciem manifestacji - jako metoda tworzenia wewnętrznego punktu odniesienia.
Może pokazać, co naprawdę stoi za Twoim pragnieniem.
Może ujawnić, dlaczego jedna część Ciebie czegoś chce, a druga się tego obawia.
Może pomóc doświadczyć stanu, którego wcześniej nie znałaś.
A później łatwiej wracać do tego stanu.
Nie musisz wtedy powtarzać sobie mechanicznie: „Zasługuję na miłość ” albo „Jestem kochany”
Możesz po prostu przypomnieć sobie to konkretne doświadczenie.
Jakie to było uczucie, kiedy miłość wypełniała Cię spokojem i sensem na każdym poziomie Twojego istnienia … jak odczuwało ten stan Twoje ciało.
I właśnie dlatego ten stan staje się wtedy bardziej realny, ponieważ został przez Ciebie przeżyty i już wiesz jak to jest i możesz z tego czerpać tworząc swoją rzeczywistość, której pragniesz.
I o to, tak naprawdę chodzi w zdaniu: „Bądź tym, czego pragniesz”.
Nie o udawanie, że już posiadasz wszystko, czego chcesz albo o próbę kontrolowania każdej myśli.
Chodzi o stopniowe budowanie w sobie zdolności do przyjęcia tego, o co prosisz.
Jeżeli pragniesz miłości, uczysz się rozpoznawać i przyjmować miłość.
Jeżeli pragniesz obfitości, uczysz się jak czuć się bezpiecznie, posiadając więcej.
Jeżeli pragniesz wolności, sprawdzasz, czy rzeczywiście potrafisz podejmować własne decyzje i ponosić za nie odpowiedzialność.
Manifestacja zaczyna się wtedy nie od mechanicznego powtarzania zdań, ale od wewnętrznej spójności.
Myśl, słowo, emocja, ciało i działanie zaczynają wskazywać ten sam kierunek. I to jest początek świadomej pracy nad realnym tworzeniem rzeczywistości.
Regresja hipnotyczna może pomóc Ci odnaleźć ten kierunek, poczuć go i stworzyć wewnętrzną mapę doświadczenia, które do tej pory było wyłącznie teorią.
Trudno jest świadomie podążać do miejsca albo swojego stanu bycia, którego w żaden sposób nie potrafimy sobie nawet wyobrazić.
Podczas regresji hipnotycznej możesz doświadczyć realnego wymiaru swojego pragnienia – nie musisz więc niczego mechanicznie udawać czy wymuszać, bo po prostu wiesz już jak to jest i możesz przywoływać te namacalne odczucia w codziennej pracy nad zmianą.
Znacznie łatwiej jest rozpoznać właściwą drogę, kiedy chociaż raz naprawdę poczuliśmy, dokąd chcemy dojść i jak chcemy się wtedy czuć.
Komorniki 62-052 / Poznań
Odwiedź nas
+48 501 560 339