Bardzo szybko zostaje nam wręcz wtłoczona koncepcja czasu liniowego.
Nauczono nas żyć wg takiego odbierania czasu i naszych „powinności” wynikających właśnie z takiego pojmowania czasu.A jednak sama natura wcale tak nie funkcjonuje.
Biorąc pod uwagę to, że dla naszej codzienności poczucie jakiejś formy rytmu pozwala nam jednak porządkować w pewien sposób to, czego doświadczamy, zdecydowanie wolę odwołać się do rozumienia natury wszelkiego istnienia w cyklach, od tych najmniejszych do tych zupełnie kosmicznych.To pozwala przyglądać się tym procesom na wielu planach, nie tylko fizycznym, ale również na szeroko pojmowanym planie energetycznym i duchowym.Wszystko opiera się o cykle.
W wielu dawnych tradycjach czas postrzegano bardziej jako koło niż prostą linię.
My , możemy spojrzeć na to z perspektywy przeżywania miesięcy, lat, a nawet w dalszej perspektywie, kolejnych żyć na przestrzeni eonów. Pewne jakości czy doświadczenia czasami powracają w kolejnych cyklach, ale my, nie wracamy do nich jako dokładnie ci sami ludzie.
To, co kiedyś było początkiem, przy kolejnym obrocie koła może stać się próbą w zupełnie nowym wymiarze, domknięciem go albo zupełnie nowym rozdaniem. Pojmowanie w kategorii cykli naszego życia „tu i teraz”, naszej codzienności i samej natury naszego życia, daje nam o wiele ciekawszą i bardziej trafną możliwość budowania własnej perspektywy. Obserwowania siebie samych, tego jak zmienia się nasze nastawienie, kiedy powraca do nas nawet bardzo podobne doświadczenie.
Dlatego nie możemy oddać sprawiedliwości temu, czego doświadczamy w życiu, bez odniesienia do poszczególnych interwałów czasowych na różnych poziomach.
Obserwując naturę, bardzo łatwo zaobserwować jej cykle. Zasiew. Po wzroście przychodzi dojrzewanie. Po dojrzewaniu zbiór. Potem wycofanie, odpoczynek, czas, w którym pozornie niewiele się dzieje, chociaż właśnie wtedy przygotowuje się kolejny początek. ✨
Nawet to samo doświadczenie w dwóch różnych momentach życia, może mieć zupełnie inne znaczenie. Czas, który „upłynął”, droga jaką przeszliśmy, każde zdarzenia – to wszystko pokaże nam, że wchodzimy w to doświadczenie, w dużej mierze podobne, ale jednak już z innymi zasobami, innym poziomem świadomości … ten sam dramat odgrywa się już dla nas zupełnie inaczej… a może nawet nie jest już postrzegany tak bardzo jako dramat ... 💫
Może tym razem postrzegamy to jako możliwość, szansę, albo dar ? 💫
Możesz dziś zrobić bardzo prostą rzecz.
Pomyśl o ostatnich kilku miesiącach właśnie, jak o fragmencie koła, a nie o liście sukcesów i porażek, rozliczania siebie z tego co i jak szybko udało się osiągnąć ?
Jak myślisz, to ten czas próbuje Tobie powiedzieć ?
Czy widzisz to, co dojrzewa, to co już zostało za Tobą i to, co pojawia się tuż przed Tobą jako początek czegoś zupełnie nowego ?
To bardzo ważne pytania – widząc etap każdej z tych rzeczy, łatwiej możemy nawigować w codziennych decyzjach. Wiemy i bardziej możemy poczuć, gdzie nasze wysiłki ciągle wymagają pełnej mobilizacji, na co się przygotować, a jakim doświadczeniom czy relacjom powinniśmy już pozwolić odejść.
Umiejętność rozpoznawania własnego miejsca w cyklu jest jedną z najważniejszych form rozumienia siebie.🔥
Każdy etap niesie z sobą dla nas inne wymagania dla każdego obszaru naszego doświadczania - czasami jest to jednocześnie potrzeba działania w jednym temacie, a w innym obszarze nasza lekcja może polegać zupełnie na czymś innym.
Może to być czas budowania, dojrzewania, selekcji, albo zmiany kierunku? Na jednym etapie coś właśnie nabiera siły, a na innym zupełnie przeciwnie - kończy swój naturalny cykl i wymaga od nas powagi dojrzałości i zebrania odwagi do zamknięcia.
Patrzenie na nasze życie poprzez cykle, daje nam możliwość wnikliwej obserwacji siebie i swojego otoczenia, a co za tym idzie, świadomego uczestniczenia w tym, co właśnie się dzieje.Zachęta na jesienny wieczór - przyjrzyj się swoim własnym cyklom ... gdzie jesteś w nich dzisiaj ? 💫
Komorniki 62-052 / Poznań
Odwiedź nas
+48 501 560 339